á
â
ă
ä
ç
č
ď
đ
é
ë
ě
í
î
ľ
ĺ
ň
ô
ő
ö
ŕ
ř
ş
š
ţ
ť
ů
ú
ű
ü
ý
ž
®
€
ß
Á
Â
Ă
Ä
Ç
Č
Ď
Đ
É
Ë
Ě
Í
Î
Ľ
Ĺ
Ň
Ô
Ő
Ö
Ŕ
Ř
Ş
Š
Ţ
Ť
Ů
Ú
Ű
Ü
Ý
Ž
©
§
µ
Trudne zadanie staje przed oświęcimskimi policjantami : komisarzem Ożegalskim, aspirantem Maciejakiem, młodszym aspirantem Rokickim i posterunkowym Buciekiem. Jak sobie poradzą panowie z tą dość trudną sprawą?
Do tej pory w Komendzie Powiatowej niewiele się działo, jakież kłótnie sąsiedzkie, ktoś coś komuś ukradł lub co bardziej krewcy mieszkańcy, swoje porachunki załatwiali przy pomocy pięści.
A tu taka wiadomość > dwóch nieboszczyków w jednym grobie, a o grobowcu, który otrzymano w spadku, mówiono, że jest pusty.
Cała nadzieja w komisarzu Sławomirze, który nareszcie jako miłośnik powieśći kryminalnych, może poczuć się jak bohater swoich ulubionych książek.
Powieść czyta się lekko i szybko, dobra kreacja bohaterów, szczególnie pana komisarza, dowcipne i sprawne dialogi i "odbrązowienie" Oświęcimia, który w powieści nie jest miastem - monumentem, ale zwykłym miastem, ze zwykłymi ludźmi, policjantami, emerytami , poetą i piękną Włoszką. Czytelnik ma możliwość poczuć ten specyficzny klimat miasta i pracy policji.
Dwa trupy w jednej trumnie - pomysł na dobrze zapowiadającą się fabułę. Jednak akcja zupełnie mnie nie wciągnęła, a autorka ukazała z całą mocą, że o pracy policji nie wie nic.
Naprawdę, w takim mieście jak Oświęcim, policjanci nie mają co robić? Nawet pomysł na wycieczki krajoznawcze, (...) pod pozorem służbowego rozpoznania terenu, raczej żadnemu komisarzowi policji nie przemknąłby nawet przez myśl.
Styl pisarki też nie porywa. Czułam się jakbym czytała książkę napisaną przez nastolatkę z aspiracjami dorosłości.
Dwie gwiazdki dałam tylko dlatego, że doczytałam do końca, bo nie lubię oceniać nieprzeczytanych